środa, 1 stycznia 2014

nutki ostatnich dni

Grudzień obfitował również w doznania muzyczne. 1.Najpierw ta piosenka, a potem cała płyta zachwyciła. Ciągle jestem zaskoczona, że śpiewa mężczyzna. 2,3.Dzięki tym kawałkom nabrałam ochoty, żeby obejrzeć film. Słucham ich ciągle i nie nudzą mi się wcale. 4.Choćbym nie wiem, jakiego doła miała, ten utwór sprawia, że się uśmiecham i zaczynam tańczyć. Dodatkowych bodźców dostarczają wersje różnych miast, w tym Krakowa. Oł je! 5.To tylko część całości soundtracku z filmu "Niebo nad Paryżem". Taki podkład muzyczny do życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz