niedziela, 15 maja 2011

cudze chwialicie, swego nie znacie

Pewien chłopiec daje mi nieźle popalić, ale dzięki niemu też odkrywam (czasem na nowo) urocze zakątki Krakowa. Wczoraj Lasek Wolski i kopiec Piłsudskiego.





trochę kultury


Nutka na dziś. A długie podróże autobusami umila mi:

piątek, 6 maja 2011

majówka

No cóż, nie tak miała wyglądać. Ale odpoczęłam. Nie powiem, że nie.
 Kultowe zielone kluski z Green Way. Tak się skupiłam na jedzeniu, że o zdjęciu przypomniałam sobie w połowie.
 Lubię chodzić do kina. Oj lubię. Poza tym już dawno film nie zrobił na mnie takiego wrażenia.

niedziela, 1 maja 2011

kultura musi być


Nie mogę przestać tego słuchać.
A Murakami jest dla mnie czarodziejem słowa.

szybki powrót do Świąt

 Absolutny hit! Banoffee Pie według przepisu The Adamant Wanderer
 NH rulez!
 Kto widzi tęczę?


Trochę świątecznego obżarstwa.