sobota, 31 marca 2012

Pina

Nie wszystko mi się podobało, ale czasami tańczyli tak, że aż dreszcze przechodziły mi po plecach.



 Piosenka z filmu: niepokojąca i hipnotyzująca jednocześnie.
 

Szpieg

Agenci Jej Królewskiej Mości szukają między sobą kreta. Na końcu okazuje się, że jest nim mój ulubiony aktor. Nic poza tym nie zrozumiałam.

24-26 03.2012

Warszawa da się lubić. Odwiedzana kolejny raz wydaje się już całkiem swojska. Szczególnie, kiedy ma się dobre towarzystwo.


 Miejsce, które mnie zauroczyło. Kawiarnia, w której można czytać i kupować książki. Czuły barbarzyńca.










22.03.2012

Wybierałam się na tę wystawę przez pół roku. Poszłam w ostatnim tygodniu pokazu, ale na dobre mi to wyszło. Trafiłyśmy akurat na dzień, w którym oprowadzały po niej autorki. Opowieść przewodniczki mnie oczarowała.

21.03.2012

Jak na prawdziwych Słowian przystało, w pierwszy dzień wiosny poszliśmy topić Marzannę.



wtorek, 20 marca 2012

dialogi z życia wzięte

1.
P.:- z kim mam jutro zajęcia?
A.:- chyba z M.
P: - o nie, nie chcę, żeby on je prowadził
A: - nie martw się P., M. jest bardzo fajny, to mój ulubiony kolega z pracy
P: - współczuję Ci

2. <z garnka kipi woda, w której gotują się jajka>
K:- specjalnie nie zmniejszę teraz gazu, żebyś się w końcu nauczyła, że takiego wielkiego nie można zostawiać
A: - stara, to Twoje jajka...

poniedziałek, 19 marca 2012

poniedziałek, 12 marca 2012

wtorek, 6 marca 2012

poniedziałek, 5 marca 2012

:)

Przeżyliśmy razem moje najlepsze do tej pory wakacje. Nie widzieliśmy się dwa i pół roku. Ostatnio rozmawialiśmy jakiś rok temu. Wczoraj pisze do mnie z pytaniem, czy jestem cała i zdrowa, bo słyszał o katastrofie pociągów w Polsce i bardzo się martwił. David.

niedziela, 4 marca 2012

Moje życie beze mnie

Dwudziestotrzyletnia kobieta dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chora i pozostało jej około trzy miesiące życia. Tworzy listę spraw, które chciałaby załatwić przed śmiercią. Niby motyw znany, niby film trochę nudnawy, ale coś w nim kazało mi obejrzeć go do końca, mimo ogromnego zmęczenia.