Odkąd zobaczyłam plakat z tej wystawy, od razu wiedziałam, że chcę ją zobaczyć. No i cóż... Jest maleńka i nie ma wiele eksponatów. Za to stylowo ubrany pan zrobił nam herbatę, którą wypiłyśmy w "barze na Stawach", a w tle przygrywały dawne szlagiery, także było bardzo przyjemnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz