poniedziałek, 27 lutego 2012

Inspiracje - Feet First

Kiedy w 2005 roku Tom Robinson zrobił zdjęcie stóp swoich i swojej dziewczyny na tle morza, stwierdził, że jest to niezły sposób na dokumentowanie ich podróży. Robi tak do dziś, z tym że od 2011 roku pojawiły się jeszcze trzecie stopy - ich małej córeczki. Więcej tu.



czy to możliwe, że nie lubię swojej pracy?

sobota, 25 lutego 2012

heh rok i cztery miesiące i dalej nic się nie zmieniło, ciągle czuję się, jak z innej bajki

poniedziałek, 20 lutego 2012

ale miłość moi mili jest nieczuła na mądrości

Ostatnio ciągle chodzi mi po głowie. Nie pamiętam tej piosenki z dzieciństwa, ale zawsze będzie mi się kojarzyła z tym mieszkaniem.

środa, 15 lutego 2012

om niom niom

Jestem wielką fanką tart. A teraz mam dodatkowo idealny przepis na ciasto. Tym razem wersja ze szpinakiem.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Miał być spacer Doliną Chochołowską do schroniska, tam nocleg i na następny dzień powrót. Stwierdziłyśmy jednak, że to za mało. Dlatego przeszłyśmy od Doliny Strążyskiej do Chochołowskiej ścieżką pod Reglami. Jeszcze na dworcu w Zakopanem usłyszałyśmy w kibelku pieśń "Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud..." i została już z nami do końca... Śnieg, zimno, wielkie plecaki, długa droga, mało czasu, niewielkie doświadczenie, miejscami walka o każdy krok. Ale też piękne widoki, błoga cisza, śnieg spadający z drzew, urokliwe ścieżki w lesie i cudne gwiazdy na niebie w drodze do schroniska.
Zapomniałam baterii do aparatu, więc zdjęcia z pierwszego dnia słabe, z drugiego jakieś takie niebieskie.





sobota, 11 lutego 2012

wymagam wiele, ale jestem tego wart

Wiadomo - bajka, ale intryga super, przesłanie mądre, ładna muzyka. Nie uśmiałam się za bardzo, ale nie brakowało mi tego. A przebrania jajka doskonałe.

środa, 8 lutego 2012

fajne piosenki zawsze trwają zbyt krótko

Coma

Róża

Smutny i wzruszający. Życie w tamtych czasach musiało być przerażające.

mniam mniam

Dawno, dawno temu na erazmusie Francuzi zrobili quiche lorraine. Smakował mi bardzo. Wzięłam przepis, ale ciasto zwykle mokło od farszu. Szperałam w internecie, ale nic to nie zmieniło, więc po paru próbach poddałam się niepocieszona.
Oglądając gazetkę z przepisami mamy, moją uwagę zwrócił placek lotaryński. Wyrwałam więc kartkę i postanowiłam wypróbować w domu. Pychotka. 
I dopiero po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że quiche lorraine i placek lotaryński to to samo.

sobota, 4 lutego 2012

Esperanza i jej święci

Troszkę kiczu i naiwności jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło. Muszę też przyznać, że dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła.

piątek, 3 lutego 2012

Na przeziębienie najlepsza jest witamina C.

Dlatego upiekłam tartę. Cytrynową. Według przepisu Moje Wypieki. Wyśmienita. Tak dobra, że nie mam jej żadnego zdjęcia, bo kiedy chciałam zrobić je dziś, okazało się, że została tylko foremka z okruszkami i jednym gryzem. Słownie gryzem. Dobrze, że wczoraj złapałam kawałek.
Zdjęcia z przygotowań.