wtorek, 28 lutego 2012
poniedziałek, 27 lutego 2012
Inspiracje - Feet First
Kiedy w 2005 roku Tom Robinson zrobił zdjęcie stóp swoich i swojej dziewczyny na tle morza, stwierdził, że jest to niezły sposób na dokumentowanie ich podróży. Robi tak do dziś, z tym że od 2011 roku pojawiły się jeszcze trzecie stopy - ich małej córeczki. Więcej tu.
wtorek, 21 lutego 2012
poniedziałek, 20 lutego 2012
ale miłość moi mili jest nieczuła na mądrości
Ostatnio ciągle chodzi mi po głowie. Nie pamiętam tej piosenki z dzieciństwa, ale zawsze będzie mi się kojarzyła z tym mieszkaniem.
środa, 15 lutego 2012
om niom niom
Jestem wielką fanką tart. A teraz mam dodatkowo idealny przepis na ciasto. Tym razem wersja ze szpinakiem.
poniedziałek, 13 lutego 2012
Miał być spacer Doliną Chochołowską do schroniska, tam nocleg i na następny dzień powrót. Stwierdziłyśmy jednak, że to za mało. Dlatego przeszłyśmy od Doliny Strążyskiej do Chochołowskiej ścieżką pod Reglami. Jeszcze na dworcu w Zakopanem usłyszałyśmy w kibelku pieśń "Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud..." i została już z nami do końca... Śnieg, zimno, wielkie plecaki, długa droga, mało czasu, niewielkie doświadczenie, miejscami walka o każdy krok. Ale też piękne widoki, błoga cisza, śnieg spadający z drzew, urokliwe ścieżki w lesie i cudne gwiazdy na niebie w drodze do schroniska.
Zapomniałam baterii do aparatu, więc zdjęcia z pierwszego dnia słabe, z drugiego jakieś takie niebieskie.
Zapomniałam baterii do aparatu, więc zdjęcia z pierwszego dnia słabe, z drugiego jakieś takie niebieskie.
sobota, 11 lutego 2012
wymagam wiele, ale jestem tego wart
Wiadomo - bajka, ale intryga super, przesłanie mądre, ładna muzyka. Nie uśmiałam się za bardzo, ale nie brakowało mi tego. A przebrania jajka doskonałe.
środa, 8 lutego 2012
mniam mniam
Dawno, dawno temu na erazmusie Francuzi zrobili quiche lorraine. Smakował mi bardzo. Wzięłam przepis, ale ciasto zwykle mokło od farszu. Szperałam w internecie, ale nic to nie zmieniło, więc po paru próbach poddałam się niepocieszona.
Oglądając gazetkę z przepisami mamy, moją uwagę zwrócił placek lotaryński. Wyrwałam więc kartkę i postanowiłam wypróbować w domu. Pychotka.
sobota, 4 lutego 2012
Esperanza i jej święci
Troszkę kiczu i naiwności jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło. Muszę też przyznać, że dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła.
piątek, 3 lutego 2012
Na przeziębienie najlepsza jest witamina C.
Dlatego upiekłam tartę. Cytrynową. Według przepisu Moje Wypieki. Wyśmienita. Tak dobra, że nie mam jej żadnego zdjęcia, bo kiedy chciałam zrobić je dziś, okazało się, że została tylko foremka z okruszkami i jednym gryzem. Słownie gryzem. Dobrze, że wczoraj złapałam kawałek.
Zdjęcia z przygotowań.
Zdjęcia z przygotowań.
czwartek, 2 lutego 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)











