czwartek, 28 listopada 2013
Tysiąc wspaniałych słońc
Trzeba przyznać, że Hosseini ma dar do wciągania czytelnika w swoje opowieści. Znając już jednak jego twórczość, powieść ta miejscami była dla mnie przewidywalna, choć wciąż ciekawa.
środa, 27 listopada 2013
Niewiarygodny Burt Wonderstone
Usłyszałam, że to jedna z najlepszych komedii, jaką ostatnio widział i myślę sobie, że musiał wtedy mieć nieźle w czubie.
gry planszowe
środa, 20 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
sobota, 16 listopada 2013
sałatka z brokułami i fetą
Pyszna sałatka, taka wyrazista w smaku, choć niby brokuł taki łagodny. Inna, niż jadam zwykle, ale dobrze jest spróbować czegoś nowego. Przepis tu.
wtorek, 12 listopada 2013
street art
Tym razem murale z Zabołcia (sama się dziwię, skąd ich tyle) plus w bonusie świetny budynek dworca kolejowego w Zabierzowie.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Dziewczyna z lilią
Długo czekałam, żeby zobaczyć ten film. Przez większą część byłam zachwycona jego konwencją i surrealizmem, jednak pod koniec, nie wiedzieć czemu, zaczął mnie trochę męczyć.
Amerykańscy bogowie
Jakkolwiek nigdy nie byłam wielką fanką literatury fantasy i science fiction, uważam, że ta książka jest po prostu świetna. Zabawna, wciągająca, ekscytująca, mądra i tajemnicza. Cud, miód i orzeszki.
piątek, 8 listopada 2013
Carmen, Bella Donna
Fajnie jest pójść czasem do teatru, jeszcze fajniej, kiedy nie trzeba za to płacić. Jednak muszę przyznać, że choć dobrze się bawiłam, wolę, kiedy sztuka mnie porusza, a nie tylko bawi niezbyt wyszukanymi żartami.
środa, 6 listopada 2013
opowieści blondynki 2
Zainstalowałam ekstremalny budzik. Ustawiłam potrząsanie przez minutę, jako wyłączanie i rozwiązywanie zadań, żeby drzemka zaczęła działać. Nie było innej możliwości, jak nic wstanę o 6.30. Budzi mnie trzask zamykanych drzwi. Patrzę na zegarek: 8.00. What the hell??? Wszystko zaprogramowałam dobrze, tyle że nie zapisałam ustawień i nie włączyłam budzika.
wtorek, 5 listopada 2013
opowieści blondynki
Po raz kolejny usłyszałam o świetnej aplikacji na telefon. Postanowiłam podjąć wyzwanie... No dalej nie mam żadnego programu, żeby je zainstalować. Nie wiem, jak to zrobić. Aplikacje, które nagrał mi jakimś cudem kolega, są dawno nieaktualne. Żadne nowe możliwości się nie pojawiają.
Perspektywa wcześniejszego wstawania dzięki ekstremalnemu budzikowi zadziałała jednak motywująco. Krótka konsultacja i nagle olśnienie: nie mogę niczego instalować ani aktualizować, bo nie jestem podłączona do internetu.
Perspektywa wcześniejszego wstawania dzięki ekstremalnemu budzikowi zadziałała jednak motywująco. Krótka konsultacja i nagle olśnienie: nie mogę niczego instalować ani aktualizować, bo nie jestem podłączona do internetu.
poniedziałek, 4 listopada 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)

.jpg)












