czwartek, 29 grudnia 2011

środa, 28 grudnia 2011

siła

Jestem niezmiennie dumna i  bardzo zadowolona z moich przyjaciół.
A do każdej mojej komórki obecnie najbardziej dociera to:



W pogoni za szczęściem

Bardzo inspirujący i wciągający, choć wcale się na taki nie zapowiadał.


poniedziałek, 19 grudnia 2011

leniwe przedpołudnia

Zawsze marzyłam o leniwych porankach. Jednak kiedy tylko jest ku nim okazja, przesypiam je. Raz na jakiś czas zdarzają mi się jednak leniwe przedpołudnia.
I dzisiejsza zajawka.

czwartek, 15 grudnia 2011

The Buckets List

Zjeść ciasteczko z wróżbą. Niestety wróżba zaginęła wraz z kartą do bankomatu i KKM.


Upiec chleb. Co prawda na drożdżach, a nie na zakwasie, ale i taki kiedyś zrobię.



poniedziałek, 12 grudnia 2011

Chester

Nie mam stąd ładnych zdjęć, ale niewątpliwie to urokliwe miasteczko zasługuje na uwagę.
 No i poznany tam  hit wyjazdu, polecony międzyczasie przez Mad Tea Party na jej blogu. Nic innego mi nie smakowało. OK jeszcze fish and chips.

o rany...

howcome every time you come around my London Bridge wanna go down...

Nie ma co. Mogłabym tu żyć.
Podoba mi się wielokulturowość tego miasta i sposób w jaki łączy się tu historię z nowoczesnością. Jest bardzo zatłoczone, ale blisko centrum można znaleźć miejsca, gdzie czujesz się jak w spokojnym małym miasteczku.