sobota, 1 stycznia 2011

nowy rok - nowe życie(?)

Zlikwidowałam konto na facebooku i krew mnie zalewa. To jest gorsze od rzucania palenia! Co chwilę wchodzę na stronę, a tam automatycznie wpisany e-mail i hasło kuszą niemiłosiernie. Już raz byłam blisko wznowienia konta, ale na razie daję rade. Zobaczymy na jak długo i jak bardzo będę do tyłu w realu. :P
Poza tym ciągle się rozgrzewam książkami, tym razem na tapecie "Dziennik Toskański".
A "Słoneczna aleja" mimo tego, że miałam wrażenie, że gdzieś już to widziałam (może tak i było), wymiata. A już najbardziej to:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz