Drugiego dnia naszej wyprawy, wybrałyśmy się do Gdyni. Wnętrza statków ciągle są dla mnie trudne do ogarnięcia, ale ich facjaty, gorące gofry z roztapiającą się bitą śmietaną, spacer po plaży i pyszny dorsz w musztardowej marynacie z
Tawerny Orłowskiej uczyniły ten dzień niezapomnianym.
Część dzisiejszych zdjęć wykonała
Nataszka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz