wtorek, 16 kwietnia 2013

prawie jak w kinie

Szału nie było, ale na leniwe przedpołudnie akurat.

Miejscami zdrowo przesadzony, lecz trzeba mu przyznać, że trzymał w napięciu.

Bardzo rzadko oglądam tego typu filmy. Nie był taki zły, tyle że śniło mi się po nim, że zabijam ludzi dźgając ich nożem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz