poniedziałek, 12 grudnia 2011

Chester

Nie mam stąd ładnych zdjęć, ale niewątpliwie to urokliwe miasteczko zasługuje na uwagę.
 No i poznany tam  hit wyjazdu, polecony międzyczasie przez Mad Tea Party na jej blogu. Nic innego mi nie smakowało. OK jeszcze fish and chips.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz