Choć jest wiele mało pochlebnych recenzji, choć to już nie te emocje, co przy pierwszych częściach "Jeżycjady", to bardzo miło było wrócić do sielankowego Poznania i ciepłego mieszkania na Roosvelta 5.
Ciekawe, czy dzisiejsze nastolatki zachwycają się Musierowicz, tak jak ja kiedyś?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz