Zapomnieć jednocześnie kluczy do mieszkania i telefonu, i to akurat wtedy, kiedy miałabym weekend dla siebie. Błąkać się pół dnia po mieście licząc na to, że może jednak w domu ktoś się pojawi. Pójść na imprezę zupełnie nieoporządzona, a potem wracać z niej przez pół miasta, zamiast pół ulicy, bo nie ma czym otworzyć drzwi. Tak mogłam zrobić tylko ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz