Berlin nas nie lubił. Odstraszał ogromnymi odległościami, hałasem, gryzącymi muchami i nieprzyjaznym hostelem.Oswajałyśmy go jedząc własne kanapki w kawiarniach, wyrabiając kondycję długimi spacerami i wylegując się na trawnikach przed głównymi zabytkami. Jest spektakularny. Architektura miejscami zapiera dech w piersiach przede wszystkim swą wielkością. Inny poziom życia niż w Polsce rzuca się w oczy. Nie mogłabym tam jednak żyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz