co ja robię.
niedziela, 20 maja 2012
Przystanek trzeci: Poznań
To chyba największe zaskoczenie całego wyjazdu. Pozytywne oczywiście. Poznań jest duży, bardzo zachodnioeuropejski i przyjazny. Niestety spędziłyśmy tam tylko jeden dzień, a to stanowczo za mało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz