niedziela, 15 maja 2011

cudze chwialicie, swego nie znacie

Pewien chłopiec daje mi nieźle popalić, ale dzięki niemu też odkrywam (czasem na nowo) urocze zakątki Krakowa. Wczoraj Lasek Wolski i kopiec Piłsudskiego.





1 komentarz:

  1. Zarówno Lasek Wolski, jak i Kopiec Piłsudskiego jeszcze przed nami. Warto? (patrzę na ciszę i spokój na drugim zdjęciu i to jest chyba moja odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń